Wydawnictwo: Bernardinum Wydawnictwo: Bernardinum
Rok wydania: 2011 Rok wydania: 2006
ISBN: 978-83-7380-940-6 ISBN: 9788375060225
Liczba stron: 302 Liczba stron: 435
Od kilku lat oczekiwałam, aż wpadnie w moje ręce książka podróżnicza pana Wojciecha Cejrowskiego. Przyczyna jest prosta: któregoś dnia natrafiłam w internecie fragment opowiadający o tabletce musującej, którą użył autor, by zaintrygować dzikie plemiona. Ten tekst mnie rozbawił, więc liczyłam, że cała książka jest napisana w tym stylu.Na moje szczęście pozycje, które poszukiwałam, znalazłam w miejskiej bibliotece.
Przygodę rozpoczęłam od "Gringo wśród dzikich plemion". Ani przez chwilę nie przyszło mi na myśl, że marnuję czas. Dzięki "Gringo..." poznałam świat natury, ludzi niemalże pierwotnych, którzy żyją zgodnie z naturą i wg niej - u nas większość zadań zastąpiły maszyny i komputery. Dalszą częścią nauki była "Rio Anakonda", w której bardziej skupiono się na przedstawieniu życia szamanów. Życie dzikich plemion autor przedstawił w sposób przystępny, czytelny i jasny, co więcej - w sposób zabawny. Jest to świat zupełnie inny od otaczającego nas, gdzie głównym zadaniem jest po prostu przetrwanie wśród egzotycznych zwierząt i niebezpiecznych roślin. W lasach dżungli nie ma pojęcia czasu, jest tylko "tu i teraz".
Te pozycje są godnymi polecenia książkami, które poszerzają wiedzę o życiu w innym świecie, w świecie niecywilizowanych plemion, gdzie matka natura jest numerem jeden. To także lekcja geografii i wiedzy o kulturze.

Nie przepadam za tym panem i takie książki nie są moimi ulubionymi, ale polecę je koleżance:)
OdpowiedzUsuńTen pan nie jest moim idolem, programów z nim nie oglądam, ale książki przypadły mi do gustu. I na razie tyle ;)
UsuńCzytałam ''Rio Anaconda'' i bardzo mi się spodobała.
OdpowiedzUsuń(http://zapach-stron.blogspot.com/)
Polecam również "Gringo...". Ten sam styl, wiele zabawy i treści edukacyjne w ciekawej formie. Podobnie jak w "Rio Anaconda".
UsuńRównież jak DoXxil czytałam "Rio" znakomita, chociaż sama postać Cejrowskiego budzi wiele sprzeczności, to pisze rewelacyjnie, trochę gawędzi, trochę wplata swoich przemyśleń, co nie koniecznie wszystkim sie podoba, ale każdy ma prawo do własnego zdania, dlatego trzeba je uszanować, pozdrawiam :)
Usuńa ja bardzo lubię oglądać program Cejrowskiego, a jakoś nigdy mi nie przyszło do głowy żeby zainteresować się jego książkami ;) jeśli będę miała okazję, na pewno po jakąś sięgnę :)
OdpowiedzUsuńpozdrawiam
Oglądałam programy Cejrowskiego. Książek niestety nie miałam okazji poznać, a widzę, że wart. Muszę poszperać w bibliotece. Pozdrawiam ciepło:)
OdpowiedzUsuńMam "Gringo...", ale jeszcze nie czytałam :)
OdpowiedzUsuń